A żeby blog od samego początku nie świecił pustkami udałam się prosto do kuchni. Dodatkowo ucieszona faktem, że udało mi się o tej porze nabyć (i to w nieprzyzwoicie niskiej cenie!) całkiem ładne, białe szparagi.
Krem z białych szparagów i zielonego groszku
2 pęczki białych szparagów
0,5 kg młodych ziemniaczków
3 średnie cebulki
1 litr bulionu
1 szklanka zielonego groszku (u mnie mrożony)
2 łyżki oliwy
sól, biały pieprz
kilka listków świeżej bazylii
Ziemniaki obrać, umyć, pokroić w niedużą kostkę. Cebulę posiekać. Szparagi obrać, odkroić zdrewniałe końcówki. Pokroić w ok 3 cm kawałki, zostawiając osobno całe główki. W garnku rozgrzać oliwę, wrzucić cebulkę i ziemniaki, podsmażyć ok 1 min i zalać gorącym bulionem. Gotować 15 minut. Dorzucić łodygi szparagów i gotować kolejne 10 min. Po tym czasie dodać główki szparagów i groszek, i gotować jeszcze ok 5 minut, pod koniec doprawiając do smaku solą, białym pieprzem i połową bazylii. Zdjąć z ognia. Odłożyć kilka główek szparagów i trochę groszku. Resztę zmiksować blenderem na gładko. Udekorować odłożonymi wcześniej szparagami, groszkiem i listkami świeżej bazylii.
Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz